- Neymar, ja kocham cię i tak, chcę być twoją dziewczyną. - powiedziałam i znów usiadłam przy nim. On podniósł się i usiadł na łóżku, spojrzał mi się prosto w oczy. Gapiliśmy się tak na siebie z kilka minut, gdy weszła do sali pielęgniarka.
- Pan Neymar? - zwróciła się do niego.
- Tak to ja, kiedy mogę wyjść?
- Myślę, że za chwilę dam wypis, bo ma tylko pan lekko stłuczone kolano, co nie jest groźne. - odpowiedziała mu, a Brazylijczyk lekko się uśmiechnął.
- Dziękuje, teraz tylko czekać. - powiedział i znów patrzyliśmy się sobie w oczy.
Mineło kilkanaście minut i Ney może już wyjść. Wstał i wziął swoje rzeczy, złapał mnie za rekę. Po drodze rozdał kilka autografów, no ale przecież wiadomo że to gwiazda. Wyszliśmy szczęśliwi w kierunku domu, mieliśmy zaledwie kilka kroków bo mój dom był nie daleko.
* Kilka minut później *
Przez całą drogę powrotną śmialiśmy się jak małe dzieci, skalaliśmy z radości. Było mi z nim cudownie, wcale nie żałuje że się zgodziłam. Staliśmy już pod domem, otworzyłam drzwi kluczem, nikogo nie było po za Foxem.
Psiak był taki radosny, że skoczył na Neymara i zaczął go lizać. Brunet zaczął go ganiać po całym domu, aż skończyło się na tym, że Fox położył się do mnie do pokoju. Szybko poszłam do mojego pokoju, ale zastałam tam tylko pieska, Neya nie było. Usiadłam na łóżku gdy nagle wyskoczył zza drwi uśmiechnięty Brazylijczyk.
- Idioto! Przestraszyłeś mnie, wiesz?
- O to mi chodziło. - powiedział i skoczył na łożko.
Tak skoczył, że się przewróciliśmy i on leżał na mnie.
Był dosyć cięzki.
- Zejdziesz ze mnie? - zrobiłam słodkie oczka i zapytałam.
- Zastanowię się, nawet mnie nie pocałowałaś... - odpowiedział lekko smutny.
- Bo nie zasłużyłeś. - powiedziałam zadowolona.
- To co mam zrobić?
- Po prostu bądź. - rzekłam i pocałowałam go namiętnie. On położył swoje ręce na moich biodrach, a ja bawiłam sie jego włosami. Odwzajemniał moje pocałunki, po chwili zmienił namiętny pocałunek w bardziej delikatniejszy i czuły.
Oderwaliśmy się od siebie i szybko wstaliśmy, bo usłyszeliśmy trzask drzwi...
×××
Chcieliście dzisiaj krotki, wiec proszę. :-)
Dziękuje Agacie, która pomaga mi w rozdziałach, oczywiście innym anonimom też. :)
Chciałabym, żeby skomentowała to każda osoba, która to przeczyta bo aktywność na blogu STRASZNIE spadła. :(
BRAK SŁÓW <3!
OdpowiedzUsuńSuper!<3
OdpowiedzUsuńKrótka, ale bardzo fajna! :* Koniec najlepszy! Czekam na kolejny! ♥ /Klaudia
OdpowiedzUsuńWspaniały ♥
OdpowiedzUsuńCudowny rozdzialik kochana <3
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam! ♥ jest świetny rozdział♥jak zawsze, pisz dalej♥
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam! ♥ jest świetny rozdział♥jak zawsze, pisz dalej♥
OdpowiedzUsuńKolejny fantastyczny rozdział w twoim wykonaniu <33 !
OdpowiedzUsuńJejku jaki cudowny!!! ❤❤❤❤
OdpowiedzUsuńCudownybb*o*
OdpowiedzUsuńmega! *.*
OdpowiedzUsuńSupeer <3
OdpowiedzUsuńMeggaaaaa *o*
OdpowiedzUsuńŚwietny :* ♥♥
OdpowiedzUsuńJa chce next i pisz dalej
OdpowiedzUsuńCudowny!! Jak najszybcieb daj nastepny! :*
OdpowiedzUsuńBoski!
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny :)
Świetny rozdział :)
OdpowiedzUsuńWspaniały :***
OdpowiedzUsuńGenialny <3
OdpowiedzUsuńNext najlepszy <3
OdpowiedzUsuńMega mega MEGA;****
OdpowiedzUsuńSuper :)
OdpowiedzUsuń