niedziela, 22 marca 2015

ROZDZIAŁ 5

Neymar rozmawiał z kimś przez telefon. Do końca jeszcze nie wyszłam, więc się cofnęłam do pokoju tak, żeby słyszeć. Wiem, że nie powinnam ale ta rozmowa bardzo mnie zainteresowała.


#Neymar:
Rozmawiałem z Leo, on zawsze mi doradził w trudnych chwilach a akurat taką mam, bo chyba poczułem coś do Vanessy. Nie chcę ryzykować i jej mówić, bo nie wiem czy ona czuje coś do mnie. Postanowiłem, że żeby się do niej zbliżyć, powinienem coś o niej wiedzieć więcej więc zapytam Veronici.
- To jak to z tobą jest? - pytał cały czas Argentyńczyk.
- Chyba się zakochałem w niej. Nie jest kolejną laską jak te wszystkie co miałem. - odpowiedziałem.
- A jak wygląda?
- Ma piękne zielone oczy i brązowe włosy. Jest naprawdę czarująca.
- Neymar, tego kwiatu jest pół światu. - powiedział.
- Ale ja chcę ją. - byłem lekko załamany, mogłem mieć każdą laske tak jak zwykle, jednak coś mnie ciągnęło do Van.
- Pogadamy dziś wieczorem, idziesz na imprezę? - zapytał.
- Nie mam z kim, ale dobra.
- Okej, do zobaczenia na treningu! - krzyknął, prawie słuch bym stracił.
Rozłączyłem się.

#Vanessa:
Czy on powiedział o mnie? Ja mam zielone oczy i brązowe włosy. Coś mi tu nie gra.. czy on coś do mnie czuje?! Wiele myśli przeszło mi przez głowę w tak krótkim czasie. Skończył rozmawiać, więc mogłam wejść normalnie juz na balkon. Nie powiem mu, że słyszałam jego rozmowę.
Weszłam na balkon.
- Hey. - powiedziałam, miałam wrażenie że jest na mnie zły za wczoraj.
- Cześć. - odpowiedział.
- Chciałam cię przeprosić.
- Za co? - zdziwił się.
- Za to, że wczoraj kazałam ci wypierdalać. - wytłumaczyłam.
- Nawet się nie gniewam. - uśmiechnął się. - Van?
- Tak?!
- Masz ochotę dziś wieczorem iść ze mną na imprezę?
- Jasne, ale najpierw trening potem zakupy i impreza, chyba dam rade. - rzekłam.
Chwilę jeszcze porozmawialiśmy i zaczęliśmy się zbierać na trening. Bylam już gotowa, więc zeszłam na dół i zjadłam śniadanie. Przywitałam się oczywiście z tatą, czuje, że już zaczynam zachowywać się jak jego córka.
Czekaliśmy na Neymara.

*Kilka minut później *
Jesteśmy juz na treningu, piłkarze poszli się przebrać. Tak bardzo się denerwuje co oni o mnie powiedzą. Do tej pory poznałam tylko Sergi Roberto który bardzo mi się spodobał, Munira i Pedro.  Po chwili grupa chłopaków zaczęła wychodzić na murawę. Dziwnie się na mnie spojrzeli, ale i byli zachwyceni.
- Witam głupków, to moja córka Vanessa. - przedstawił mnie tata.
- To ty masz córkę? - wypalił Alba.
Mój tata zmierzył go złowrogim wzrokiem a ten się tylko zaśmiał. Wszyscy mi się po kolei przedstawiali. Powiem szczerze, że byli nawet okej.
Następnie poszłam usiąść na trybuny dla VIPów. Widziałam, jak piłkarze trenowali. Kątem oka dało się zauważyć, że Neymar cały czas się na mnie gapił. Sama nie wiem, czy też coś do czuje. Jest kochany, troskliwy i w ogóle ale nie mam pewności, że mnie nie zrani. Mój były, Jason zdradził mnie bo chciał jedynie zaciągnąć mnie do łóżka, a ja nie chciałam. Teraz błaga, żebym do niego wróciła, ale nic mu to nie da.
I tak minęło kilka godzin, w drodze powrotnej w samochodzie była dziwna atmosfera, leciała głośna muzyka ale panowała cisza. Nie lubię gdy jest cicho.
Po chwili mój telefon zawibrował, dostałam SMS-a. Wyciągnęłam telefon z torebki i odczytałam wiadomość.

'Nessa misia muszę się zasmucić. Możemy przełożyć nasze zakupy na kiedy indziej? Mam ważną sprawę do załatwienia.'

'Oczywiście, nie ma problemu. Rozumiem.'

Nie dostałam odpowiedzi. Nawet dobrze, mam więcej czasu na przygotowanie się do imprezy, szczerze mówiąc nie chcem na nią iść, no ale obiecałam. Dotarliśmy do domu. Pobieglam szybko do mojego pokoju wybrać ciuchy, bo 19 już niedługo (2 godziny). Stanęłam przed szafą i stałam dobre 10 minut, jak nie więcej. Wybrałam to i od razu się ubrałam:
Nie lubię sukienek i nie lubię się stroic wiec wole być ubrana tak na luzie. Oglądnęłam jeszcze mój ulubiony serial i wziełam się za robotę makijażu. Byłam już gotowa. Ktoś zapukał do moich drzwi.
- Proszę. - powiedziałam.
To Neymar.
- Wow, wyglądasz bosko. - zmierzył mnie wzrokiem.
- Dziękuje, ty też niczego sobie. - również posłałam mu komplementem. Miał na sobie białą koszule i czerwone spodnie.
- Idziemy? - spytał uśmiechnięty.
- Tak, a kto będzie na tej imprezie?
- Nikt z moich znajomych. Miał być Messi, ale coś mu wypadło z rodziną. - odpowiedział.
- Hm. To tak samo jak Veronice, dlatego nie poszłam na zakupy.
Skończyliśmy rozmowę i ruszyliśmy w stronę auta. Enrique nie było w domu.
Ney otworzył mi drzwi.
- Jaki dżentelmen. - zaśmiałam się.
Po kilkunastu minutach już byliśmy w klubie. Alkohol od razu lał się strumieniami. My, na początku rozmawialiśmy o związkach i w ogóle. Potem tańczyliśmy a na koniec zaczęliśmy pić. Dużo wypiliśmy bo zaczęliśmy gadać głupoty i aż ochroniarz nas wyrzucił. Pamiętam, że jak wracaliśmy do domu to śpiewaliśmy. Potem film mi się urwał, kiedy byłam w pokoju u Neymara. Ale przypominam sobie, że się całowaliśmy.

*Ranek *
Obudziłam się w łóżku, w którym nigdy nie byłam. Odwróciłam głowę w bok - Neymar. Boże, tylko nie to! Musieliśmy być serio pijani. Podniosłam głowę, wszędzie porozwalane moje i jego rzeczy. Zorientowałam się, że jestem w samej bieliźnie, on również. Czy to oznacza, że przespaliśmy się?


xxx
Witam po mojej długiej nieobecności! :)
Postaram się nadrobić.

Czekam na opinie, jak Wam się podoba? :')

15 komentarzy = 6 rozdział. :*

17 komentarzy:

  1. O jeju fantastyczny *____*
    Chce już kolejny <33 !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa czy między nimi coś zaszło ale byli w bieliźnie więc nie sądzę :D
    Wspaniały rozdział :)
    Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny *;*
    Nie mogę doczekać się kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha super rozdział <333

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze super rozdział ♥ czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :* czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Prowadzisz świetnego bloga, piszesz cudownie <3 Tylko po co te przekleństwa ? To takie dziecinne jest ... :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział czekam z niecierpliwością na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam całe twoje poprzednie opo i teraz jeszcze to i naprawdę uważam że świetnie piszesz!!! Zazdroszczę talentu;) a co do rozdziału wspaniały jak każdy;) czekam ze zniecierpliwieniem na kontynuację;D

    OdpowiedzUsuń
  10. http://neymaritsmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Super rozdział ;D czekam na następny bo już mnie ciekawość zżera czy oni się przespali z sobą? ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. suuupi rozdział ! :P
    jestem ciekawa czy się przespali ze sobą ?
    ale mam przeczucie, że chyba jednak nie ... c;
    czekam na następny ^^


    zapraszam do mnie http://my-crazy-in-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o szczery komentarz. <3